Autor Wiadomość
Joanne
PostWysłany: Pon 21:30, 28 Sie 2006    Temat postu:

Łocho! Wielbłądy rlz!
Co do przetrwania apokalipsy, to liczę i na Twą pomoc ViceMistrzuniu Smile
Może ja kiedyś coś dla Ciebie ułożę, ale teraz opuściła mnie wena...
TineX
PostWysłany: Pon 11:58, 28 Sie 2006    Temat postu:

MISTRZU, ACH MISTRZU!
Twoje zdolności są niczym deska klozetowa różowa zmartwychwstała !
Albo i większe !
Twa moc rozpromienia serca !
Twoje żarty rozśmieszą nawet gderającego , starego wielbłąda!!
A Twoja wielka moc na zawsze otoczy ziemię niczym powłoka ozonowa !
A Twa Zajebistość ABSOLUTNA pomoże nam przetrwać apokalipsę !!!
Joanne
PostWysłany: Pon 8:57, 28 Sie 2006    Temat postu:

No wiesz, mogłabyś ową pieśń ułożyć. Przecież Twe ogromne, 22-razy większe zdolności pozwalają Ci na to, czyż nie?
I'm still waiting Wink
TineX
PostWysłany: Pon 17:23, 12 Cze 2006    Temat postu:

Dziękuję !! (tu następuje pieśń dziękczynna)
Joanne
PostWysłany: Pon 14:45, 12 Cze 2006    Temat postu:

hm..Widzę iż widzisz wszystko dwadzieścia dwa razy lepiej. To skutek przebywania z Twoim Mistrzem. Jego obecność przy Tobie umacnia Cię i ulepsza. Bądź Mu wdzięczna.
TineX
PostWysłany: Nie 21:17, 11 Cze 2006    Temat postu:

dwadzieścia dwa widzę
Joanne
PostWysłany: Nie 17:46, 11 Cze 2006    Temat postu:

hm... Ile widzisz palców? <pokazuje 1 palec - zgadnij który:) >
TineX
PostWysłany: Nie 16:05, 11 Cze 2006    Temat postu:

hyghy hyghy
Joanne
PostWysłany: Sob 5:30, 10 Cze 2006    Temat postu:

Czyżbyś czegoś nie zrozumiała?
TineX
PostWysłany: Pią 14:50, 09 Cze 2006    Temat postu:

Hmmm e hymmm de e ?
Joanne
PostWysłany: Pią 13:23, 09 Cze 2006    Temat postu:

Tak Martyno. Sugeruję sugerująco iż moja sugestia jest bardzo trafna.
TineX
PostWysłany: Czw 19:34, 08 Cze 2006    Temat postu:

MY WYUZDANI ?? JA I ADAM ?? Coś sugerujesz ?
Joanne
PostWysłany: Czw 12:39, 08 Cze 2006    Temat postu:

Sami jesteście fe, be i wyuzdani!
Adoomer
PostWysłany: Śro 19:33, 07 Cze 2006    Temat postu:

Cóż to za... bluźniercze rytuały! Cóż za... wyuzdanie, nieczystość i wiara w zabobony!!! Toż to... praktyki nekromantyczne są! Ożywianie martwych przedmiotów... a fe!
††† PŁOŃ, PŁOŃ ŚWIĘTY OGNIU!!! HAHAHAHAHA... †††


Dobra... kończę z inkwizycją... Wink
TineX
PostWysłany: Śro 18:22, 07 Cze 2006    Temat postu:

nie, myśleć zdarza mi się rzadko .
Joanne
PostWysłany: Pon 20:31, 05 Cze 2006    Temat postu:

hehe... myślisz?
TineX
PostWysłany: Nie 21:04, 04 Cze 2006    Temat postu:

Ale to nacieranie deski świecami ... To już jakieś erotyczne takie, wyuzdane :O
Joanne
PostWysłany: Nie 12:55, 04 Cze 2006    Temat postu:

No coś Ty, one będą dumne, że zostały poświęcone w tak słusznej sprawie!
TineX
PostWysłany: Nie 11:07, 04 Cze 2006    Temat postu:

Hmmm .... moje skromne zdanie brzmi - biedne świece.
Joanne
PostWysłany: Nie 6:23, 04 Cze 2006    Temat postu:

To może odprawimy cykl rytuałów w celu przywrócenia desce życia?
Po pierwsze; trzeba znaleźć 66 różowych świec, następnie ustawić z nich okrąg o promieniu 6.66 cm.
Deskę kładziemy po środku kręgu (obowiązkowo na połowicznie zjedzonej przez korniki, drewnianej podłodze - bardziej ciemnej niż jasnej). Zapalamy co drugą świecę. Trzydziestu trzem niepalącym się świecą obcinamy knotki i nacieramy nimi deskę (ruchy ręki od prawej do lewej, z góry na dół).
Potem kropimy deskę wodą deszczową. Odczekujemy 6 sekund i wymawiamy słowa: !@%*&V SHHKJFEUYRHGVWBVKEJ:JK)(&(*^*^RUYLKJ:KBDJVUTWDWI:JHGEIYGKJHGUYFFGKJEHLIYTIYFYTDT@$#@568
Potem już tylko z uśmiechem na twarzy patrzymy jak deska powraca do życia.
Chlip.. wzruszyłam się...
TineX
PostWysłany: Czw 15:11, 25 Maj 2006    Temat postu:

Zaśpiewałam pieśń dla deski w rytm psalmu. WYSZŁO GENIALNIE !
Co wy na to, żeby dać to na festiwal nauki "TO CO W ŻYCIU WAŻNE " ???
Deski są ważne.
Bo gdzieżbyśmy się wypróżniali ?
Gdzieżbyśmy czytali gazetę ?
Właśnie dlatego ich śmierć jest taka przejmująca i ważna dla społeczeństwa.
;(
Joanne
PostWysłany: Czw 11:51, 25 Maj 2006    Temat postu:

Adoomer napisał:
Ale kogo tam ludzie obchodzą... my się liczymy!!! Wink

Hm... Tak więc kim my jesteśmy, jeśli nie ludźmi? Very Happy
Adoomer
PostWysłany: Śro 21:28, 24 Maj 2006    Temat postu:

Rrrrany... to będzie przebój! Chyba, że ludzie nie zrozumieją o co chodzi... Ale kogo tam ludzie obchodzą... my się liczymy!!! Wink
Rzeżucha
PostWysłany: Śro 13:55, 24 Maj 2006    Temat postu:

oj różowo desko od klopka oto pieśń specjalnie dla Ciebie- gdzieś tam zakopanej:
Gdy wstaje rano ,nie wiedzę Ciebie. Gdy idę w obiad, ty nadal uciekasz ode mnie. Gdzie jesteś ?? Gdzie mam Cię szukać ?? Czy tak jak Stefan mówił do Romana "Gdzie ty flaszkę znowu zostawiłeś" ja mam odnosząc się do Ciebie rymem ABBA ABBA zaśpiewać po raz wtóry tę pieśń niedzielną ?? Gdy poranne wstają łąki ,krówka hymn swój rozpoczyna, idzie biedna jak padlina deska klozetowa PINGWINA. Widzi Dom swój, swą ojczyznę – wielki napis BIEDRONIZNĘ tak to tam, jako mała deseczka stawiała swoje pierwsze piętki od chlebka ,to tam DOMESTOS pierwszy raz nauczył ją słowa K******** bakterie nas gonią, to tam pasta do zębów wyznała jej swoją miłość. ABBA padła a wraz z nią PINGWINA.
Koniec
Joanne
PostWysłany: Wto 16:12, 23 Maj 2006    Temat postu:

no cóż, miała przynajmniej przyjemną śmierć...
TineX
PostWysłany: Wto 15:41, 23 Maj 2006    Temat postu:

A może Oktawiana ??!!
Ale faktycznie, w serialu mojej babci (brazylijskim jakimś) jest babka o imieniu Norma !
I wyszła za kogoś tam i serial się skończył. Mówię serio !!
Mam smutną wiadomość - Różowa deska klozetowa zjadła za dużo halucynków i odeszła z tego świata...
;(
Rzeżucha
PostWysłany: Wto 14:25, 23 Maj 2006    Temat postu:

ale widziałam Normę ...... chyba wyszła za Oktawia
Rzeżucha
PostWysłany: Wto 14:22, 23 Maj 2006    Temat postu:

Aśka powiedz otwarcie : niebieskie słoniki latają tylko koło ........ , koło ....... no sama wiesz, a jak latają koło ........ to musisz iść do WC. no-to jak już wiesz, a myślę , że ta wiedza była już wcześniej przez Ciebie znana, bo innej możliwości nie ma, możesz podążać drogą różowych komórek mózgowych o smaku kaktusa z limonką, aż dotrzesz do kopytek "zmielonos warzywos ziemnikos homo-sapiens" i tam leży przyczyna, definicja i kąt odchylenia normy od nas (nas bierze się za normę początkową- właściwą ) czyli normy od właściwej normy
Joanne
PostWysłany: Pon 20:56, 22 Maj 2006    Temat postu:

Nie, nie, nie Tinex, różowa deska owszem potknęła się o słuchawki na drodze do łazienki (a zresztą jej historia jest tragiczna i nie ma co się z tego śmiać), ale to nie w temacie normy.
W temacie normy występują niebieskie słonie pojawiające się sama-wiesz-gdzie. Latają i latają i nie znikają dopóki sama-wiesz-co Very Happy
Moja opinia jest jak zwykle nad zwyczaj inteligentna i zrozumiała.

A tak btw to witam na forum Edzinkę Smile
Edzinka
PostWysłany: Pon 17:59, 22 Maj 2006    Temat postu:

oddaliła się ?? a kiedy ??
TineX
PostWysłany: Pon 16:54, 22 Maj 2006    Temat postu:

Sądzę, że to wszystko przez to, że różowa deska klozetowa potknęła się o małe ciemne słuchawki na swojej drodze do łazienki przeznaczenia.
Adoomer
PostWysłany: Pon 7:50, 22 Maj 2006    Temat postu: Czy norma bardzo odbiega od Was?

Nie jest możliwe określenie odchyłu od normy, jeśli sama norma ulega odchyleniom. Weźmy więc za punkt odniesienia to, co normą na pewno nie jest... Stawiam pytanie - jak daleko norma odbiegła od was i jakie były powody tego przemieszczenia? Wink

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group